6 komentarzy nt. “OLOMOUC. JEDNODNIÓWKA Z GLIWIC.

  1. Kochana,
    wspominam nasz wyjazd do Ołomuńca, podobnie jak na Maltę, do Wiednia czy Vitkovic z rozrzewnieniem, ogromną przyjemnością i tęsknotą za więcej. To był piękny czas i wrażenia, które zostaną ze mną na zawsze, niezależnie od tego jakie miejsca zajmują te destynacje na podium czy poza nim…Wartością absolutnie bezcenną jest tu Twoje towarzystwo i nasza wspólna pasja jeżdżenia, zwiedzania i focenia :). Dlatego, jeśli mogę prosić byś coś dla mnie zrobiła to… nie zamykaj tego bloga, tylko pisz, publikuj, eksploruj nowe miejsca i pokazuj je tym, którzy nie byli, albo już zaliczyli, ale z innym, własnym spojrzeniem, a ciekawi są Twojego. Madzia, pięknie pokazujesz świat i tego się trzymaj!!! Jak się pewnie domyślasz jest w tej prośbie spora doza egoizmu i…nadziei, bo bardzo bym sobie (i Tobie ;) życzyła, aby tych wspólnych wypadów było JAK NAJWIĘCEJ :). Uściski gorące :) Enjoy :) See You soon :)

  2. Bloga nie zamykaj! Zdecydowanie! To moje okno na świat. Świat nie tylko cukierkowy i pocztówkowy, często też brzydki i brudny – zawsze ciekawy. Pisz i fotografuj więcej! Jak najwięcej!

  3. Magda znasz moje zdanie. Oczywiście musisz nadal prowadzić ten BLOG.
    Takich autentycznych blogów praktycznie już nie ma, reklama już dawno odkryła blogi i zabiła ich autentyczność na korzyść promocji.
    Poza tym twoje świetne zdjęcia i bawiące komentarze, uwielbiam.
    „Olomouc: the Czech Republic’s best kept secret” pisze lonelyplanet, zamieszczając zdjęcia wyłącznie z rynku. Jak dalekie to od twojego fantastycznego komentarza „Chinatown i Žulikovo w jednym” i powiedz mi jak tu nie kochać twojego BLOGA.
    🥰🥰🥰

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *