7 komentarzy nt. “GARŚĆ WSPOMNIEŃ Z LAOSU

  1. Ależ to była podróz!!! Dla mnie nadal jedna z najlepszych.Pewnie dlatego że pierwsza)))
    Wspaniałe, egzotyczne widoki! Pamiętam jak wylądowałyśmy w Bangkoku i o 5 rano wyszłyśmy z lotniska: ten zapach i duszny gorąc- niezapomniane! Uwielbiam te zdjęcia))))
    A co do lokalnych produktów- moja mama nadal nosi fartuszek kuchenny wyszyty przez kobiety z Luang Prabang. I ten fartuszek nadal jest piękny i kolorowy!! Dzięki za super wspomnienia))))

    1. Wydaje mi sie, ze Ty z największym entuzjazmem podeszlas do tego wyjazdu. Dla mnie ta podróż była nieco niedopracowana, ale jak widać tez ją bardzo miło wspominam.

  2. Sliczna relacja!zdjeciowo i tekstowo:)
    A ja mam spódniczke z materialu kupionego wtedy w Laosie i po tylu latach nic sie z nia dzieje. A do tego jest piekna:)
    Oprócz kwiczenia i piania budzilo nas rowniez pierdzenie i bekanie…

    1. Dzięki!
      Pierdzenia nie pamiętam :) No chyba, ze to zależało od tego kto z kim był w pokoju 😂
      A czemu ja nigdy nie widziałam tej spódnicy? Poproszę o zdjęcie.

  3. Ciekawe, taki mały kraj, w którym niby nic nie ma. Który turystycznie ma bardzo ciężko; mając takich sąsiadów jak Tajlandia, Kambodża, Wietnam i Burma. A mimo tego budzi tyle miłych wspomnień. Coś musi w nim być.
    Jak do tej pory przegrywał z sąsiadami ale chyba będę musiał tam pojechać.
    🙋🏻‍♂️

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *