10 komentarzy nt. “MROŹNA ZIMA W WIELKIM MIEŚCIE: TORONTO

  1. Ale się uśmiałam i zgłodniałam! Chyba dawno tyle tekstu nie było))). Toronto w Twoim blogu zacheciło mnie glównie kuchnią i zamarniętą wodą)). Nie lubię duzych miast. Ponadto to nie cebulactwo a buractwo lub cwaniactwo – z tymi biletami😊. Bardzo ciekawie i zabawnie opisana podróż. Podobało mi się!

    1. To prawda z tym tekstem. Statystyki wyrazów potwierdziły, że jak do tej pory, są to moje najdłuższe wypociny.
      Cebulactwo, buractwo, cwaniactwo – zwał jak zwał, ważne że się opłaciło :) A tak na serio, to wiesz przecież, że ja na co dzień jestem wzorem uczciwości.
      Cieszę się, że Ci się podobało. Postaram się więcej takich głupot wypisywać :)

    1. Och, takie słowa to miód dla mojej duszy! Muszę częściej pić Strongbowa, to może i częściej będę takie posty tworzyć :):):)

  2. Hej,
    Toronto w zimie i lodołamaczem na wyspę by zrobić panoramę miasta to już turystyka skrajnie extremalna. Aż boję się pomyśleć, co wymyślisz następnego razu 🤪
    Chwalić cię nie muszę, sama wiesz że ten post na prawdę wypalił.
    Chciałbym tylko wiedzieć co znaczy CHWDTTC ? Nawet Google jest w tej kwestii bezradny 🤣

  3. Jak wyżej😝
    Rewelacja! Gratuluje!!!
    Ja bym zaczęła myśleć o wydaniu kilku postów w formie książki, no co?
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *